Połączenie między województwem podkarpackim i świętokrzyskim było długi czas utrudnione ze względu na brak mostu na rzece Wiśle. Mieszkańcy musieli pokonywać około 45 kilometrów, żeby dojechać do siebie. Sytuacja zmieniła się 1 lipca 2002 r., gdy uruchomiono prom w Winnicy, który skrócił podróż do zaledwie kilku minut.
Historia przeprawy promowej w rejonie Winnicy sięga jednak dalej. Już w czasach średniowiecznych istniała tam przeprawa promowa oraz komora celna. W okresie II wojny światowej prom był prywatną własnością Franciszka Wiącka i odegrał ważną rolę w wycofaniu się części oddziałów Armii “Kraków” za Wisłę we wrześniu 1939 roku.
Na pierwszy rzut oka prom mógł wydawać się prostym urządzeniem, ale aby funkcjonować bezpiecznie, konieczna była odpowiednia infrastruktura. Wybudowano drogi dojazdowe oraz tamę, która regulowała nurt rzeki. Współfinansowanie przebudowy tamy zapewniła Elektrownia Połaniec, a miasto i Gmina Połaniec zainwestowały w przyczółki betonowe progi, ułatwiające zjazd i zejście z promu.
Sam prom był napędzany przy pomocy lin. Poruszał się między brzegami rzeki Wisły dzięki sile nurtu oraz zmianie długości lin mocujących. Koszt przeprawienia samochodu wynosił 5 zł, natomiast za osobę trzeba było zapłacić 1,5 zł. Później ceny wzrosły do 8 złotych za samochód i 2 zł za osobę. Przeprawa trwała około 4 minut, ale przy wyższym poziomie przepływu mogła potrwać nawet 10 minut. Codziennie z promu korzystało około 300 osób.
Dziś prom już nie istnieje, pozostały jedynie betonowe przyczółki i pamiątkowy głaz z tablicą informującą o położeniu dawnej kasztelanii połanieckiej. Na słupie znajdują się również oznaczenia poziomu wody z lipca 2007 i czerwca 2010 roku. Od 12 listopada 2014 r. mieszkańcy mogą skorzystać z nowego mostu na Wiśle, który znacznie ułatwia komunikację między obu województwami. Historia promu w Winnicy z pewnością pozostanie ważnym elementem lokalnej historii i przypomnieniem o potrzebach transportowych tamtych czasów.









































