Obie kobiety wystawiły swoje przedmioty na popularnej platformie ogłoszeniowej, mając na celu sprzedaż i uzyskanie dochodu. Oszuści, podszywając się pod rzekomych kupców, skontaktowali się z nimi i zaproponowali dokonanie płatności za pośrednictwem linków prowadzących do fałszywych stron internetowych. Ofiary, nieświadome zagrożenia, wprowadziły swoje dane na tych witrynach. W wyniku działania przestępców jedna z kobiet straciła 6000 zł, podczas gdy druga utraciła 2100 zł.
Mundurowi o pierwszym zdarzeniu poinformowani zostali w czwartkowe południe. 22- letnia mieszkanka Połańca wystawiła na sprzedaż wędzidła za kwotę 100 zł. Bardzo szybko otrzymała wiadomość o sprzedaży przedmiotu.
– Kolejnym krokiem do odbioru środków było zeskanowanie otrzymanego kodu QR i zalogowanie się do bankowości elektronicznej. Następnie do 22- latki zatelefonował mężczyzna przedstawiający się jako konsultant portalu ogłoszeniowego z informacją, że kupującej za przedmiot pobrano więcej pieniędzy niż cena wystawionego przedmiotu w związku z czym musi nastąpić weryfikacja tożsamości sprzedającej. Ta ponownie zalogowała się do swojego banku, a następnie dwukrotnie podała kod blik, za pomocą którego oszuści z bankomatu wypłacili łącznie 6000 zł. Gdy o kod poprosili trzeci raz, kobieta zorientowała się, że może być to oszustwo – przekazała Joanna Szczepaniak, rzecznik prasowy staszowskiej policji.
Z takim samym problem do staszowskich stróżów prawa niespełna godzinę później zgłosiła się 41- letnia mieszkanka gminy Łubnice. Z relacji kobiety wynikało, że na tym samym portalu ogłoszeniowym wystawiła do sprzedaży sukienkę za kwotę 100 zł. I tym razem w zaledwie 10 minut po dodaniu ogłoszenia skontaktowała się z nią potencjalna kupująca.
– W wiadomości mailowej 41- latka otrzymała informację dotycząca potwierdzenia sprzedaży, a także link ,,finalizuj transakcję”, w który kliknęła. Następnie szablonowo jak bywa w tego typu oszustwach wybrała swój bank, do którego się zalogowała. Kolejno otrzymała połączenie od rzekomego konsultanta portalu ogłoszeniowego celem zweryfikowania wielkości przelewu, który mogą wykonać z uwagi na nałożone limity. W tym celu mieszkanka gminy Łubnice została poproszona o podanie kodu blik, gdy odmówiła potwierdzenia wypłaty konsultantka zapytała czy w takim razie rezygnuje ze sprzedaży sukienki. Wówczas wygenerowała drugi kod i zatwierdzała transakcję, w wyniku której straciła 2100 zł, a kontakt z konsultantem się urwał – przekazała Joanna Szczepaniak, rzecznik prasowy staszowskiej policji.
Staszowscy policjanci przypominają, aby nie podawać danych dostępowych do swoich kont czy kart, a także nie otwierać nieznanych linków. Zwracajmy uwagę na podsyłane do płatności linki, które tylko pozornie są wiarygodne. Graficznie strona może wyglądać na oryginalną, ale są to tylko pozory. W razie wątpliwości zapytajmy inne osoby czy korzystały z podobnych płatności i jak one wyglądały bądź prośmy kupujących o wykonanie zwykłych przelewów. To może uratować zgromadzone na koncie oszczędności.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






