Dziś, 12 września 2024 roku, obchodzimy 341. rocznicę Bitwy pod Wiedniem, jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski i Europy. To właśnie w tym dniu, w 1683 roku, wojska polsko-austriacko-niemieckie pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego odniosły spektakularne zwycięstwo nad ponad 100-tysięczną armią Imperium Osmańskiego dowodzoną przez wezyra Kara Mustafę, ratując Wiedeń przed zdobyciem i powstrzymując ekspansję turecką na zachód.

Bitwa pod Wiedniem stanowi jeden z najświetniejszych momentów w dziejach polskiego oręża. Zwycięstwo zapisało się złotymi zgłoskami w historii Polski i miało znaczący wpływ na losy całej Europy. Mało kto zdaje sobie sprawę, że król Jan III Sobieski przygotowywał się do wojny z Turcją już od przełomu lat 1678/79. Było to związane z niepowodzeniami w polityce bałtyckiej i próbami odzyskania Prus Książęcych. Sobieski, uzyskując poparcie sejmu, rozpoczął działania dyplomatyczne w celu znalezienia sojuszników w planowanej wojnie z Imperium Osmańskim. Początkowo cesarz austriacki Leopold I odnosił się do propozycji sojuszu z rezerwą, jednak sytuacja zmieniła się, gdy w 1682 roku na Węgrzech wybuchło powstanie wspierane przez Turcję. Granice Imperium Osmańskiego zetknęły się z Rzeczpospolitą, co skłoniło cesarza do zmiany zdania.
Jan III Sobieski zwołał sejm w 1683 roku, aby ratyfikować układ sojuszniczy z Austrią. Po pokonaniu wewnętrznych oporów sojusz został podpisany 1 kwietnia 1683 roku. Austria zrzekła się wszelkich pretensji wynikających z pomocy udzielonej Rzeczypospolitej podczas potopu szwedzkiego. Obie strony zobowiązały się do wystawienia wojsk i wzajemnej pomocy w razie zagrożenia stolicy.
Dowództwo tureckie postanowiło skierować swoje główne uderzenie na Wiedeń. W połowie lipca 1683 roku armia turecka, licząca ponad 100 tysięcy żołnierzy, rozpoczęła oblężenie miasta. Wiedeń, mimo silnych fortyfikacji, był zagrożony. Cesarz Leopold I musiał ewakuować się, a pomoc Rzeczypospolitej stała się niezbędna.
Mobilizacja wojsk polskich postępowała powoli z powodu trudności finansowych i początkowej niechęci szlachty do wojny. Ostatecznie główne siły wyruszyły z Krakowa 13 sierpnia 1683 roku. W trakcie marszu Polacy spotykali się z ogromną serdecznością ze strony mieszkańców Śląska. 31 sierpnia król spotkał się z dowódcą sił austriackich, księciem Karolem Lotaryńskim. 3 września odbyła się narada w Stettelsdorf, podczas której ustalono, że naczelne dowództwo nad armią sprzymierzonych obejmie Jan III Sobieski. Wybrano również kierunek operacji odsieczowej – przez Las Wiedeński, co umożliwiało skuteczną szarżę jazdy.
Jan III Sobieski, który objął naczelne dowództwo, miał do dyspozycji ponad 26 tysięcy wojsk koronnych, w tym 2,5 tysiąca husarii, blisko 23 tysiące żołnierzy cesarskich oraz 29 tysięcy żołnierzy z państw niemieckich. Choć część tych sił była zaangażowana w ochronę przepraw i taborów, to i tak Wiedeń, wyczerpany oblężeniem, mógł liczyć na pomoc około 70 tysięcy żołnierzy koalicji, wspieranych przez blisko 150 dział.
12 września 1683 roku wojska sprzymierzonych znalazły się w pobliżu Wiednia. Po mszy celebrowanej przez Marka d’Aviano rozpoczęła się bitwa. Piechota sasko-austriacka ruszyła do natarcia, a wzdłuż Dunaju zaatakowała kawaleria habsburska. Oddziały tureckie stawiały twardy opór. Około godziny 13 oba skrzydła – środkowe i lewe – zrównały się, tworząc jednolity front. Czekano na Polaków. O godzinie 16 oddziały polskie zaczęły formować front. W centrum wojsk polskich utworzono silną grupę uderzeniową, złożoną z 16 chorągwi husarskich. Po przeprowadzeniu rozpoznania terenu król Jan III Sobieski wydał rozkaz do ataku. Ponad 20-tysięczna kawaleria polska i cesarsko-bawarska ruszyła do szarży. Linie wojsk tureckich zostały rozbite, a wielki wezyr Kara Mustafa wydał rozkaz odwrotu. Bitwa zakończyła się około godziny 22.

W wyniku bitwy Turcy ponieśli ogromne straty – około 10 tysięcy żołnierzy zginęło, a 5 tysięcy zostało rannych. Po stronie wojsk króla polskiego straty były znacznie mniejsze: 1,5 tysiąca zabitych i 2,5 tysiąca rannych. Mimo że większość armii tureckiej zdołała uciec, pozostawiła po sobie znaczną część uzbrojenia i zapasów. Klęska pod Wiedniem oznaczała koniec okresu tureckich zwycięstw, a wielki wezyr Kara Mustafa przypłacił porażkę własnym życiem.
Odsiecz wiedeńska zakończyła się wielkim zwycięstwem wojsk sprzymierzonych. Udało się wyzwolić Wiedeń z oblężenia tureckiego, co miało ogromne znaczenie dla losów Europy. Zwycięstwo to powstrzymało ekspansję Imperium Osmańskiego na zachód i zapobiegło potencjalnemu zagrożeniu dla Rzeczypospolitej. Dzięki bohaterskiej postawie króla Jana III Sobieskiego i jego husarii Wiedeń został ocalony, a Turcy zostali zmuszeni do odwrotu. Bitwa była jednym z największych sukcesów w dziejach polskiego oręża i na stałe zapisała się w polskiej pamięci. To zwycięstwo zmieniło bieg historii i miało znaczący wpływ na kształt Europy, jaką znamy dzisiaj.
Czy ktoś z Połańca lub okolic mógł wziąć udział w bitwie pod Wiedniem? Niestety nie ma źródeł historycznych potwierdzających udział konkretnych osób. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogło tak być. Połaniec w XVII wieku był częścią Korony Królestwa Polskiego. Polska odegrała kluczową rolę w odsieczy wiedeńskiej. Szlachta z całego kraju, licznie stawiała się pod sztandary króla Jana III Sobieskiego. Można więc przypuszczać, że wśród nich mogli być również mieszkańcy Połańca lub okolicznych miejscowości.
Znamy za to okres 10 lat przed Bitwą pod Wiedniem. Kazimierz Warchałowski w swojej publikacji “Zarys historii Połańca do 1914 roku” napisał, że w Połańcu i w Osieku w 1673 roku znajdowała się na tzw. leżach zimowych chorągiew pancerna. Informacja ta potwierdza wcześniejsze ustalenia księdza Jana Wiśniewskiego z 1915 roku. Jeszcze bardziej intrygująca jest informacja o obecności chorągwi husarskiej w Połańcu przez trzy okresy zimowe (1671-1673). Opuszczenie Połańca przez husarię w maju 1673 roku zbiega się z oczekiwanym najazdem Turków na Polskę. Możliwe, że chorągiew ta została skierowana na Podole i wzięła udział w zwycięskiej Bitwie pod Chocimiem 11 listopada 1673 roku, gdzie hetman Jan Sobieski pokonał armię turecką. Niestety, brak źródeł również uniemożliwia potwierdzenie udziału mieszczan połanieckich i osieckich w wyprawie wojennej przeciwko Turkom w 1673 roku. Ruina gospodarcza obu miasteczek i ubóstwo ich mieszkańców mogły uniemożliwić wystawienie wozu wojennego i uzbrojenie ludzi.
Alicja Makowska w publikacji “Prywatne miasto Staszów i dobra staszowskie” przywołuje ciekawy fakt historyczny. W XVII wieku na terenie miasta, na miejscu dawnej kuźnicy, działała Manufaktura Zbrojeniowa. Szable wykuwane w tej manufakturze zyskały sławę jako tzw. “staszówki”. Były one chętnie używane przez szlachtę i brały udział w wielu ważnych bitwach, w tym w Bitwie pod Wiedniem w 1683 roku. Szabelnia została zlikwidowana w okresie konfederacji barskiej przez wojska rosyjskie, które chciały pozbawić partyzantów barskich dostępu do broni siecznej.
Dziś, w 341. rocznicę Bitwy pod Wiedniem, oddajmy hołd bohaterom, którzy walczyli o wolność Europy. Pamiętajmy o ich odwadze i poświęceniu, które pozwoliły nam żyć w bezpiecznym i wolnym świecie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas na Facebooku.






