Był to już piąty raz, kiedy zawodnicy z całego świata mieli okazję zmierzyć się z tą niezwykłą formułą biegu. Wśród uczestników znalazło się ponad 200 biegaczy, w tym czworo reprezentujących klub Zabiegani Reykjavík, którego członkiem jest Adam.
Zawody Backyard Ultra to nietypowy wyścig, który rządzi się prostymi, ale wymagającymi zasadami. Trasa to 6,7-kilometrowa pętla, którą biegacze muszą pokonywać raz na godzinę. Zawodnicy startują co pełną godzinę i mają 60 minut na ukończenie każdego okrążenia. Czas, który pozostanie po ukończeniu pętli, mogą wykorzystać na odpoczynek, jedzenie lub przygotowanie się do kolejnego startu. Kluczowym momentem jest ponowny start – wszyscy muszą być gotowi na linii, gdy tylko zabrzmi sygnał rozpoczęcia kolejnej rundy. Ważne jest, że bieg trwa, dopóki na trasie pozostaje choćby jeden biegacz. Aby wygrać, zawodnik musi ukończyć przynajmniej jedno okrążenie więcej niż reszta stawki. Ostatecznie zwycięzca jest tylko jeden – jedyna osoba, która przetrwa do końca.
Trasa biegu prowadziła przez malownicze tereny Heiðmörk, oddalonego o kilka kilometrów od Reykjavíku. Heiðmörk, z bujną roślinnością, pagórkami i licznymi ścieżkami, stanowi idealne miejsce na tego rodzaju zawody. Pomimo pięknych krajobrazów, warunki były wymagające – zróżnicowany teren wymuszał pełną koncentrację, a zmęczenie z każdym kolejnym okrążeniem tylko rosło.
Pogoda okazała się sprzyjająca – umiarkowana temperatura, brak silnego wiatru i słońce sprawiały, że zarówno zawodnicy, jak i widzowie mogli cieszyć się biegiem w komfortowych warunkach. Jednak, jak wiadomo, w Backyard Ultra, to nie pogoda, a wytrzymałość psychiczna i fizyczna biegaczy odgrywają kluczową rolę.
Adam Komorowski już od dłuższego czasu przygotowywał się do tego startu. W rozmowach po biegu wspomina, że celował w ścisłą czołówkę, a marzeniem było wywalczenie zwycięstwa.
Mentalnie celowałem w ścisłą czołówkę i nie skłamię, że liczyłem na wygraną– przyznał.
I rzeczywiście, Adam przez wiele godzin utrzymywał się w czołówce stawki. Przez pierwsze 120 kilometrów wszystko szło zgodnie z planem. Komorowski z uśmiechem pokonywał kolejne pętle, a jego organizm zdawał się być w świetnej formie. Jednak po 18 godzinach biegu, około 120 kilometra, zaczął odczuwać narastający ból w kolanie.
I chociaż głowa chciała i mocy w nogach nie brakowało to pewne trybiki mojego ciała wybiły mi ambicje z głowy. Po około 120 km biegu zacząłem odczuwać ból zmęczeniowy kolana – długi sezon startowy i coś w końcu się postawiło moim zamiarom – relacjonuje po biegu Adam.
Pomimo tego, Adam dzielnie walczył dalej. Kolejne pętle były dla niego walką nie tylko z fizycznym zmęczeniem, ale również z bólem, który momentami przyćmiewał całą radość z biegu. Ostatecznie po 34 pętlach, czyli 228 kilometrach, Adam Komorowski zakończył swój udział, zajmując “czwarte miejsce”.
Kolejne kółka raz były z przyćmionym dyskomfortem, innym razem nawet zapominałem o nim i myślałem, że już dalej będzie w porządku, ale ostatnie 3 pętle i narastający ból zwyciężył. Skończyłem 34 pętle / 228 km jako czwarty w stawce. Ogromne gratulacje dla niesamowitej Marlenki, która wczoraj ponownie udowodniła, że w długodystansowym biegu jest czołową biegaczką w skali globalnej. Nie czuję rozczarowania ani niedosytu – po prostu jako doświadczony biegacz wiem, że nie zawsze “można góry przenieść” i cieszę się z tego co osiągnąłem. Jestem zadowolony z poprawionego swojego rekordu i bogatszy o kolejne doświadczenia. Jeszcze przyjdzie czas i w końcu zrobię swoje 50 okrążeń – odsumował Adam po zakończeniu biegu.
Backyard Ultra w Heiðmörk to nie tylko wyścig z innymi zawodnikami, ale przede wszystkim walka z własnymi słabościami. W 2024 roku bieg ponownie dostarczył niesamowitych emocji, a Adam Komorowski, pomimo trudności, zdołał poprawić swój życiowy wynik i zająć wysokie czwarte miejsce. Trzymamy kciuki za jego kolejne starty i spełnienie marzenia o 50 okrążeniach!


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






