Już za kilka miesięcy polskie szkoły, w tym placówki w naszym regionie, czeka prawdziwa rewolucja. Rząd finalizuje prace nad ustawą, która wprowadzi ogólnopolski zakaz korzystania z telefonów komórkowych na terenie szkół podstawowych. To przełomowa zmiana, która ma zakończyć erę cyfrowego chaosu w klasach i jest odpowiedzią na dramatyczne apele dyrektorów i nauczycieli.
Nadchodzi koniec samowoli w kwestii używania smartfonów w szkołach. Do tej pory każda placówka musiała na własną rękę tworzyć wewnętrzne regulaminy, które często były trudne do wyegzekwowania. Teraz Ministerstwo Edukacji, po miesiącach nacisków ze strony środowiska oświatowego, wprowadza jednolite prawo dla całego kraju. Ustawa przeszła już konsultacje wewnątrzresortowe i została wpisana do wykazu prac legislacyjnych rządu.
Inicjatywa zrodziła się z desperacji samych szkół. Dyrektorzy od dawna alarmowali, że obecne przepisy są bezradne wobec skali problemu. Uczniowie, zamiast skupiać się na lekcji, masowo uciekali w wirtualny świat swoich smartfonów, ignorując nauczycieli. Nowe przepisy mają dać pedagogom skuteczne narzędzie do walki z tą „cyfrową plagą”. Co ważne, działanie rządu ma silne poparcie społeczne. Z najnowszego badania CBOS wynika, że blisko trzy czwarte (73%) Polaków popiera wprowadzenie zakazu.
Projektowana ustawa nie będzie jednak całkowicie bezwzględna. Przewidziano istotne wyjątki dla dzieci, które korzystają z telefonów do monitorowania stanu zdrowia. Uczniowie z cukrzycą, używający aplikacji do ciągłego pomiaru glukozy, czy dzieci z problemami kardiologicznymi będą mogły nadal korzystać ze swoich urządzeń. Ministerstwo zapewnia, że procedura uzyskania zgody będzie prosta i nie będzie stanowić bariery administracyjnej dla rodziców.
Rząd planuje przyjąć ustawę w ekspresowym tempie. Projekt ma trafić do Sejmu już w lipcu, aby nowe przepisy mogły wejść w życie od 1 września. Letnie wakacje mają dać szkołom czas na przygotowanie się do zmian, opracowanie nowych procedur komunikacji z rodzicami w nagłych wypadkach i przeszkolenie kadry. Mimo klarownego celu, wprowadzenie zakazu rodzi pytania praktyczne. Najważniejsze z nich dotyczy konsekwencji łamania przepisów. Polskie prawo nie pozwala nauczycielom na konfiskowanie własności ucznia, a więc telefonów. Szkoły będą musiały opracować własne systemy kar dyscyplinarnych. Kolejną kwestią jest kontakt rodziców z dziećmi. W nagłych sytuacjach jedyną drogą komunikacji stanie się, jak dawniej, sekretariat szkoły. To może wymagać wzmocnienia administracji placówek.
Choć zmiana wydaje się radykalna, Polska dołącza do coraz liczniejszej grupy państw, które już wprowadziły podobne rozwiązania. Zakazy obowiązują m.in. we Francji, Włoszech, Grecji, Portugalii i Chinach. Od tego roku również w Belgii, a od 1 września 2025 r. dołączy Finlandia. Według danych UNESCO już co czwarty kraj na świecie wprowadził ograniczenia w używaniu smartfonów w szkołach. Najbliższe miesiące pokażą, jak polskie szkoły poradzą sobie z wdrożeniem nowych przepisów. Jedno jest pewne – kończy się era, w której ekrany telefonów były ważniejsze niż tablica i słowa nauczyciela.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






