Do zdarzenia doszło w czwartek rano, około godziny 8.30. Dyżurny staszowskiej policji otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, która poinformowała, że jej znajoma nie odbiera telefonu ani nie otwiera drzwi. Z relacji zgłaszającej wynikało, że dzień wcześniej sąsiadka źle się czuła i odwiedziła ją załoga pogotowia.
– Policji został poinformowany przez zaniepokojoną kobietę, że jej znajoma nie odbiera telefonu, nie otwiera drzwi, przez okno widać, że leży na łóżku, ale się nie rusza. Dodatkowo z jej relacji wynikało, że jej sąsiadka w dniu poprzednim źle się czuła i obecna była u niej załoga karetki pogotowia. Na miejsce jako pierwsi przybyli policjanci. Wiedząc, że w takiej sytuacji liczy się każda minuta, a także biorąc pod uwagę zagrożone życie i zdrowie kobiety podjęli decyzję o siłowym wejściu do środka. Widok jaki zastali utwierdził ich w słuszności podjętej decyzji. 60-latka była przytomna, uskarżała się jednak na różnego rodzaju bóle, a przy tym wymiotowała. Mundurowi ułożyli kobietę w pozycji bezpiecznej i natychmiast powiadomili pogotowie ratunkowe, do tego czasu monitorowali funkcje życiowe kobiety – przekazała starsza aspirant Joanna Szczepaniak, rzecznik staszowskiej policji.
Dzięki czujności znajomych i zdecydowanemu działaniu policjantów oraz szybkiej reakcji służb mieszkanka gminy Staszów została przewieziona do szpitala i trafiła pod opiekę lekarzy.
Ta sytuacja przypomina, jak ważna jest czujność sąsiadów, empatia oraz szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia życia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






