Zgodnie z projektem, sprzedaż napojów alkoholowych na stacjach benzynowych ma zostać całkowicie zakazana – niezależnie od godziny. Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że punkty te „nie są właściwym miejscem do sprzedaży alkoholu, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa ruchu drogowego”.
Nowe przepisy mają także objąć tereny uzdrowisk oraz obiekty lecznicze, gdzie sprzedaż alkoholu byłaby całkowicie niedozwolona. Resort podkreśla, że celem zmian jest ograniczenie dostępności alkoholu w miejscach związanych ze zdrowiem i wypoczynkiem.
Ograniczenia w sprzedaży online i zakaz nocny
Projekt zakłada również, że sprzedaż alkoholu w internecie będzie możliwa tylko przy osobistym odbiorze w sklepie i potwierdzeniu pełnoletności klienta.
Ponadto, resort chce wprowadzić ogólnokrajowy zakaz sprzedaży alkoholu między 22:00 a 6:00. Obecnie takie decyzje mogą podejmować samorządy – teraz miałby to być jednolity przepis obowiązujący w całej Polsce. Samorządy nadal będą mogły wprowadzać ostrzejsze ograniczenia lokalnie.
Koniec promocji i rabatów na alkohol
Nowe przepisy obejmują także całkowity zakaz promocji i reklamy alkoholu, w tym akcji rabatowych i ofert typu „2+1 gratis”. Za złamanie zakazu grozić będą wysokie kary – grzywny nawet do 750 tysięcy złotych, a w niektórych przypadkach również kara ograniczenia wolności.
Resort: chodzi o zdrowie publiczne
Ministerstwo Zdrowia uzasadnia projekt troską o zdrowie publiczne. Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że Polacy spożywają średnio 9,6 litra czystego alkoholu rocznie na osobę, co jest jednym z najwyższych wyników w Europie.
– Ograniczenie fizycznej dostępności alkoholu to jedno z najskuteczniejszych działań w polityce zdrowotnej – potwierdzają to analizy WHO – podkreślają autorzy projektu.
Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w ostatnich pięciu latach liczba hospitalizacji związanych z chorobami alkoholowymi wzrosła o 18 procent.
Branża paliwowa protestuje
Przeciwko propozycjom protestują przedstawiciele branży paliwowej. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) ostrzega, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw może zaszkodzić tysiącom małych przedsiębiorców.
– Dla wielu stacji, szczególnie w małych miejscowościach, sprzedaż alkoholu stanowi istotny element przychodu. Zakaz może doprowadzić do spadku rentowności i zamykania punktów – ocenia POPiHN.
Prawnicy dodają, że przepis może budzić wątpliwości konstytucyjne, ponieważ narusza zasadę wolności działalności gospodarczej i równego traktowania podmiotów.
Większość Polaków popiera ograniczenia
Według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, ponad 60 procent Polaków popiera zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Jednocześnie część ankietowanych wątpi, czy takie przepisy realnie ograniczą skalę nadużywania alkoholu.
Eksperci ds. uzależnień zwracają uwagę, że same zakazy nie wystarczą – konieczne jest także rozwijanie programów edukacyjnych i profilaktycznych.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Projekt ustawy trafił właśnie do konsultacji publicznych. Po zakończeniu uzgodnień międzyresortowych i przyjęciu przez Radę Ministrów dokument trafi do Sejmu.
Według wstępnych zapowiedzi resortu, część przepisów mogłaby wejść w życie w 2026 roku. Ministerstwo zapowiada, że to pierwszy etap szerzej zakrojonej reformy polityki alkoholowej w Polsce.
Źródła: Ministerstwo Zdrowia, PARPA, NFZ, POPiHN, IBRiS, „Rzeczpospolita”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






