Obowiązujący od 2018 roku przepis ogranicza możliwość sprawowania funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta do dwóch kolejnych kadencji. Wprowadzono go wraz z wydłużeniem kadencji samorządowej z czterech do pięciu lat. Celem było – jak wskazywało wówczas Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – „zwiększenie rotacji władzy i poprawa transparentności samorządów”.
W praktyce oznacza to, że osoba wybrana w 2018 roku i ponownie w 2024 roku nie mogłaby kandydować w 2029 roku.
Teraz PSL chce tę zasadę znieść. Projekt ustawy trafił już do Sejmu. Jak poinformował poseł Stefan Krajewski (PSL-Trzecia Droga), inicjatywa ma „przywrócić obywatelom prawo do swobodnego wyboru swojego przedstawiciela”.
Argumenty PSL: „Nie odbierajmy ludziom prawa wyboru”
Według PSL, obowiązujący przepis „sztucznie ogranicza bierne prawo wyborcze”. Ludowcy powołują się również na opinie organizacji samorządowych, które od lat domagają się zniesienia limitu.
W uzasadnieniu projektu napisano:
„Zasada dwukadencyjności w praktyce ogranicza zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze. Obywatele powinni mieć możliwość wyboru tej osoby, która cieszy się ich zaufaniem, niezależnie od liczby pełnionych wcześniej kadencji.”
Związek Gmin Wiejskich RP już w 2023 roku apelował do rządu o likwidację ograniczenia. W stanowisku ZGWRP czytamy:
„Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla ograniczenia biernego prawa wyborczego. Najlepszym weryfikatorem działań wójta czy burmistrza są mieszkańcy.”
Krytycy: „To prosta droga do betonowania władzy”
Przeciwnicy projektu przestrzegają, że zniesienie limitu może doprowadzić do utrwalenia władzy w rękach tych samych osób i utrudnić rozwój lokalnej demokracji.
W konsultacjach publicznych projektu ustawy na stronie Sejmu pojawiły się liczne głosy sprzeciwu. Jeden z komentujących napisał:
„Sprzeciwiam się betonowaniu lokalnych układów poprzez zniesienie dwukadencyjności w wyborach na wójta, burmistrza i prezydenta.”
Organizacje obywatelskie, takie jak Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zwracają uwagę, że długotrwałe rządy tych samych osób sprzyjają „rozluźnieniu mechanizmów kontroli społecznej”.
– „Ograniczenie kadencji miało być właśnie gwarancją świeżości i uczciwości w samorządzie” – komentuje ekspert ds. administracji publicznej dr Krzysztof Izdebski (cyt. za PAP).
Samorządowcy w większości „za”
Z kolei środowiska samorządowe popierają zmiany proponowane przez PSL. Związek Miast Polskich (ZMP) w swoim stanowisku wskazuje, że dwukadencyjność narusza konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa.
„Zasada dwukadencyjności jest sprzeczna z konstytucyjnymi prawami obywateli do udziału w życiu publicznym. Wójtowie i burmistrzowie powinni być oceniani przy urnach, a nie przez ustawę” – napisano w oświadczeniu ZMP (źródło: samorzad.pap.pl).
W podobnym tonie wypowiedział się przewodniczący ZGWRP Marek Olszewski, który zaznaczył:
„Dwukadencyjność to ograniczenie, które w żaden sposób nie wzmacnia samorządności. Społeczności lokalne same najlepiej wiedzą, komu zaufać.”
Co zmieni przyjęcie projektu?
Jeśli Sejm przyjmie ustawę, obecni włodarze, którzy rozpoczęli swoją pierwszą kadencję w 2018 roku, będą mogli ponownie ubiegać się o urząd w 2029 roku. W praktyce byłby to powrót do stanu sprzed 2018 roku, gdy liczba kadencji nie była ograniczona.
Zdaniem ekspertów, zmiana może przynieść dwa skutki: większą stabilność w gminach, gdzie władze cieszą się zaufaniem, ale też utrudnić dostęp nowym kandydatom.
Polityczny test dla koalicji
Dla PSL projekt zniesienia limitu kadencji to kwestia ideowa. – „Chcemy bronić samorządności i oddać decyzję mieszkańcom” – mówił wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski w rozmowie z PAP.
Jednak w koalicji rządzącej nie ma pełnej zgody. Część polityków innych ugrupowań uważa, że zniesienie dwukadencyjności może być odebrane jako ustępstwo wobec lokalnych elit.
Demokracja lokalna na rozdrożu
Debata o dwukadencyjności to nie tylko spór o przepis, ale o wizję samorządu. Czy demokracja lokalna powinna opierać się na rotacji i świeżości, czy na stabilności i doświadczeniu? Na to pytanie Polacy odpowiedzą nie w sondażach, lecz przy urnach – jeśli ustawa PSL rzeczywiście zmieni zasady gry w samorządach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl





