Jak informuje Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i autor bloga „Z głową w gwiazdach”, w ostatnich dniach na Słońcu doszło do serii wyjątkowo silnych zjawisk – rozbłysków klasy M5, M7.5 oraz X1.8. Towarzyszyły im koronalne wyrzuty masy (CME), z których kilka zostało skierowanych bezpośrednio w stronę Ziemi – potwierdziła NASA.
Pierwsze uderzenie plazmy nastąpiło już minionej nocy, powodując burzę geomagnetyczną klasy G3 w pięciostopniowej skali NOAA. To wystarczy, by zorze polarne mogły pojawić się nie tylko w krajach północnych, ale także nad Polską.
Noc zorzowych emocji jak w maju 2024 roku
– Sytuacja przypomina maj tego roku, kiedy zorze polarne rozświetlały całe europejskie niebo. Tym razem prognozy wyglądają równie obiecująco – pisze Karol Wójcicki.
Ziemskie pole magnetyczne już teraz oddziałuje z szybkim wiatrem słonecznym pochodzącym z tzw. dziury koronalnej – otwartej struktury w atmosferze Słońca, przez którą wylatują strumienie naładowanych cząstek. W stronę naszej planety zmierza również kilka kolejnych chmur plazmy, które mogą dotrzeć między 6 a 8 listopada. W efekcie aktywność geomagnetyczna może utrzymywać się przez kilka dni, zapewniając niepowtarzalny festiwal świateł na nocnym niebie.
Kiedy i gdzie patrzeć w niebo
Według prognoz NOAA główne uderzenie materii słonecznej ma nastąpić w nocy z czwartku na piątek (6/7 listopada) około godziny 1:00. Największe szanse na zobaczenie zorzy będą mieli mieszkańcy północnej Polski – od Pomorza po Mazury – ale przy sprzyjających warunkach zjawisko może być widoczne także w centrum, a nawet na południu kraju.
Pogoda zapowiada się wyjątkowo korzystnie. Noc będzie w większości bezchmurna, zwłaszcza na północy i południu Polski. Jedynym utrudnieniem może być jasny blask pełni Księżyca, który przyćmi słabsze fragmenty zorzy.
Jak obserwować zorzę polarną?
Aby zwiększyć swoje szanse, warto udać się w miejsce oddalone od miejskich świateł i spoglądać na północny horyzont. Pomocne mogą być aplikacje śledzące burze geomagnetyczne lub aparaty z długim czasem naświetlania – zorza często wychodzi lepiej na zdjęciach niż gołym okiem.
Nie przegap tej nocy
Burze geomagnetyczne klasy G3 są wystarczająco silne, by wzbudzić zorzę polarną widoczną znacznie dalej niż za kołem podbiegunowym. Jeśli prognozy się sprawdzą, czeka nas jedno z najpiękniejszych zjawisk astronomicznych tego roku.
Materiał powiązany:
Zorza polarna i perseidy rozświetliły niebo nad Połańcem oraz regionem! (zdjęcia)
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






