W hali sportowej przy ul. Jagiellońskiej 90 w Kielcach w piątkowy wieczór rozegrał się prawdziwy thriller siatkarski. W meczu 6. kolejki Świętokrzyskiej I Ligi MKS Czarni Połaniec, pod wodzą trenera Marcina Golonki, pokonali gospodarza Aluron CMC Wybicki Kielce 3:2 (27:29, 26:24, 17:25, 25:22, 16:14), udowadniając po raz kolejny, że są specjalistami od tie-breaków. To już trzecie pięciosetowe starcie Czarnych w tym sezonie i drugie wygrane, co jest najlepszym dowodem na ich nieustępliwość i znakomite przygotowanie fizyczne.

Trwające 2h 18 min spotkanie, które rozpoczęło się o godzinie 20:00, dostarczyło kibicom niesamowitych emocji, sięgających zenitu w samej końcówce. Czarni rozpoczęli mecz w następującym składzie: Kacper Dudalski (11), Artur Dudek (9), Marcin Golonka (7), Jakub Rykała (5), Jakub Strojnowski (12), oraz kapitan Kamil Guzik (2). Gospodarze rozpoczęli mecz w podstawowej szóstce: Przemysław Kocz (18), Nikodem Żurek (95), Oliwier Koprowski (10), Jan Woźniak (22), Filip Lutoborski (27), Kacper Karczewski (66).
Pierwsza partia toczyła się w spokojnym tempie, z wymianą punkt za punkt aż do stanu 11:11. Połańczanie, dzięki dobrej grze, odskoczyli na 17:13, ale Aluron szybko zniwelował straty, doprowadzając do remisu 19:19. Od tego momentu oglądaliśmy grę na przewagi, gdzie więcej szczęścia i zimnej krwi zachowali gospodarze, wygrywając seta 29:27 po błędach Czarnych. Goście z Kielc weszli w drugiego seta bardziej zmotywowani, prowadząc 4:2. Czarni jednak szybko odrobili straty (8:8), głównie dzięki skutecznemu blokowi. W dalszej części seta połańczanie zbudowali 4-punktową przewagę (17:13, 20:17), tym razem utrzymując kontrolę do końca i zwyciężając 26:24.
Trzeci set rozpoczął się od serii błędów Czarnych, co pozwoliło Aluronowi na objęcie komfortowego prowadzenia 8:3. Trener Golonka zmuszony był wziąć czas, ale to nie zatrzymało rozpędzonych gości, którzy systematycznie powiększali przewagę (11:6). Indywidualne błędy i utrata punktów seriami doprowadziły do wyraźnej przegranej MKS-u do 17. Podrażnieni Czarni weszli w czwartą partię z dużą dozą spokoju i determinacji. Starcie 7:7 zwiastowało, że walka będzie zacięta. Stawką było zwycięstwo Aluronu (3:1) lub tie-break dla Czarnych. Od remisu 19:19, emocje sięgnęły zenitu. Mimo upomnienia dla gości za opóźnianie gry i prób zmian ze strony trenera Aluronu Czarni utrzymali 2-punktową przewagę, wygrywając 25:22 i doprowadzając do upragnionego remisu 2:2.
Po raz trzeci w lidze Czarni stanęli do “piątej bitwy”. Po początkowej, niewielkiej przewadze Aluronu (4:3), MKS wrzucił piąty bieg, zdobywając seriami punkty i wychodząc na prowadzenie 8:5. Przewaga utrzymywała się (12:9). Końcówka, jak na tie-break przystało, była dramatyczna! Aluron odrobił straty i doprowadził do remisu 14:14. Ostatnie akcje to popis defensywy MKS-u, który wytrzymał presję i zwyciężył 16:14, a tym samym cały mecz 3:2!
MVP spotkania został zasłużenie wybrany Artur Domański (22).

Zwycięstwo 3:2 umacnia MKS Czarni Połaniec na pozycji wicelidera rozgrywek z dorobkiem 13 punktów. Dwa oczka wyżej ma tylko Hetman Włoszczowa i to właśnie ta drużyna będzie przeciwnikiem Czarnych w 7. kolejce. Już 21 listopada w Połańcu odbędzie się mecz na szczycie, który zadecyduje o liderowaniu w tabeli i zakończy rundę jesienną! Hetman to solidny rywal, dlatego tak ważna będzie obecność i wsparcie naszych kibiców.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






