Możliwość zastrzeżenia numeru PESEL w aplikacji mObywatel (zarówno w wersji mobilnej, jak i przeglądarkowej) to funkcja, którą eksperci od cyberbezpieczeństwa zalecają każdemu. Chroni ona przed sytuacją, w której złodziej tożsamości weźmie na nas kredyt lub kupi sprzęt na raty. Mechanizm jest prosty i wygodny, ale nie działa bezwarunkowo. Regulacje systemu wprowadzają dwa istotne ograniczenia, które mają chronić zarówno użytkowników, jak i infrastrukturę cyfrową państwa. Oto co musisz wiedzieć, planując wizytę w urzędzie lub banku.
Pierwszym z wyjątków jest tzw. reguła 30 minut, która uniemożliwia nerwowe i ciągłe zmiany statusu w aplikacji. System został zaprojektowany tak, że niezależnie od wykonanej operacji – czy było to zastrzeżenie, czy cofnięcie zastrzeżenia PESEL – użytkownik musi odczekać pół godziny, zanim będzie mógł dokonać kolejnej zmiany. To ograniczenie czasowe pełni podwójną funkcję: z jednej strony chroni serwery mObywatela przed przeciążeniem w przypadku masowych działań, a z drugiej daje użytkownikowi niezbędny czas na ochłonięcie, co bywa kluczowe w stresujących sytuacjach, chroniąc go przed działaniem pod wpływem impulsu.
Drugim, niezwykle ważnym bezpiecznikiem jest mechanizm chroniący przed oszustwami finansowymi przy wypłatach dużych kwot. Jeśli użytkownik odblokuje swój numer PESEL bezpośrednio przed wizytą w banku z zamiarem wypłaty gotówki przekraczającej trzykrotność minimalnego wynagrodzenia (obecnie powyżej 12 tysięcy złotych), spotka się z blokadą czasową. W takiej sytuacji bank wstrzyma realizację dyspozycji na 12 godzin. Choć rozwiązanie to może wydawać się uciążliwe dla osób nieplanujących wydatków z wyprzedzeniem, stanowi potężną broń w walce z metodami “na wnuczka” czy “na policjanta”, wymuszając zwłokę, która daje ofierze czas na refleksję i kontakt z bliskimi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






