W świecie przestępczości samochodowej królują ostatnio metody technologiczne, takie jak kradzież „na walizkę” czy „na gameboya”. Wymagają one jednak drogiego sprzętu i rzadko dają złodziejowi to, co najcenniejsze – oryginalne kluczyki. Dlatego do łask wracają metody „mechaniczne”, takie jak kradzież „na koło”, „na butelkę”, a ostatnio coraz częściej metoda „na kartkę”.
Na czym polega kradzież „na kartkę”?
Cały proceder opiera się na prostocie i elemencie zaskoczenia. Złodziej nie musi włamywać się do auta – to Ty sam otwierasz mu drzwi i zostawiasz pracujący silnik.
- Złodziej przykleja dużą kartkę papieru (np. ulotkę lub zwykłą białą kartkę) na tylnej szybie Twojego samochodu, zwykle od strony pasażera.
- Wsiadasz do auta, nie zauważając niczego niepokojącego. Uruchamiasz silnik i zaczynasz wyjeżdżać z miejsca parkingowego.
- Dopiero po chwili spoglądasz w lusterko wsteczne i widzisz, że coś ogranicza Ci widoczność.
- Większość osób w takiej sytuacji reaguje impulsywnie. Zatrzymujesz samochód, wysiadasz tylko na chwilę, by zdjąć papier. Nie gasisz silnika i nie zamykasz drzwi, bo przecież stoisz tuż obok.
- Ukryty w pobliżu złodziej tylko na to czeka. Wskakuje za kierownicę i odjeżdża Twoim samochodem (z kluczykami w stacyjce!) lub kradnie z wnętrza wartościowe przedmioty, jak torebka czy telefon.
Jak się obronić? Złote zasady bezpieczeństwa
Kluczem do ochrony przed kradzieżą jest przede wszystkim świadomość istnienia tej metody, dlatego w razie zauważenia czegoś nietypowego tuż po ruszeniu z miejsca, należy zachować zimną krew i trzymać się kilku fundamentalnych zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim, bez względu na to, czy wysiadamy tylko na krótką chwilę, aby poprawić wycieraczkę lub zdjąć kartkę, musimy zawsze bezwzględnie zgasić silnik, zabrać ze sobą kluczyki i zamknąć samochód.
Nie należy dawać się sprowokować złodziejowi, więc jeśli tylko przyklejony przedmiot nie ogranicza widoczności w stopniu zagrażającym bezpieczeństwu jazdy, najlepiej nie zatrzymywać się na pustym parkingu, lecz pojechać w bezpieczne i monitorowane miejsce, na przykład na dobrze oświetloną stację benzynową. Dopiero tam, upewniwszy się wcześniej w lusterku, że nikt nas nie śledzi, możemy bezpiecznie wysiąść i usunąć przeszkodę. Warto przy tym zachować stałą czujność na wszelkie nietypowe sygnały, ponieważ każdy dziwny hałas dochodzący z zewnątrz, jak chociażby tarcie plastikowej butelki o oponę, powinien być dla nas wyraźnym sygnałem ostrzegawczym i powodem do zachowania szczególnej ostrożności.
Pułapka ubezpieczeniowa. Dlaczego możesz nie dostać odszkodowania?
Kradzież metodą „na kartkę” jest wyjątkowo bolesna w skutkach nie tylko ze względu na stratę auta, ale także na problemy z ubezpieczycielem. Pozostawienie otwartego samochodu z włączonym silnikiem bez nadzoru jest traktowane przez firmy ubezpieczeniowe jako rażące zaniedbanie.
Większość ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU) zawiera zapisy, które w takiej sytuacji zdejmują z ubezpieczyciela obowiązek wypłaty odszkodowania. Co istotne, systemy bezkluczykowe (Keyless) nie rozwiązują problemu. Nawet jeśli masz kluczyk w kieszeni, a złodziej odjedzie odpalonym autem, ubezpieczyciel uzna to za niedopełnienie obowiązków zabezpieczenia mienia. Złodziej natomiast po odjechaniu w bezpieczne miejsce bez trudu poradzi sobie z zakodowaniem nowego klucza.
Pamiętaj, że Twoja czujność jest najlepszym zabezpieczeniem przed złodziejami. Podaj tę informację dalej, by ostrzec rodzinę i znajomych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






