MKS Czarni Połaniec przystąpili do wczorajszego meczu z ogromną motywacją. Na parkiet wybiegli w składzie: A. Franusiak, J. Dynarek, M. Pyrak, D. Bies, M. Golonka oraz K. Guzik. Drużyna gości odpowiedziała zestawieniem: K. Majewski, P. Świercz, Ł. Malicki, P. Więckowski, N. Hampel, P. Szafrański.
Pierwszy set rozpoczął się w bardzo spokojnym rytmie. Obie ekipy grały zachowawczo, a tablica wyników wskazywała remis aż do stanu 13:13. To właśnie wtedy gospodarze ruszyli do ataku. Świetna gra w obronie i skuteczne punktowanie własnych akcji pozwoliły naszym siatkarzom odskoczyć na 20:16. Pomimo prób powrotu do gry ze strony konecczan, w pełni skoncentrowani Czarni nie oddali prowadzenia i wygrali inauguracyjną partię 25:20.
Druga odsłona to znacznie lepsze otwarcie w wykonaniu gości, którzy narzucili presję już w pierwszej fazie seta. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Niestety, w decydującym momencie kilka błędów po stronie połanieckiego zespołu pozwoliło Fair Play na zdobycie 4 punktów z rzędu i wyjście na prowadzenie 18:16. Mimo że w końcówce udało się naszym dogonić rywala, to goście zachowali chłodniejszą głowę, wygrywając tę część spotkania 25:23.
Trzeci set początkowo przypominał drugą partię. Walka toczyła się na styku, bez wyraźnej przewagi żadnej ze stron. Przełom nastąpił w połowie seta. Siatkarze z Połańca przejęli inicjatywę, bezlitośnie obijając blok przeciwników i znakomicie pracując w obronie. Zbudowali wysoką przewagę (15:10, a następnie imponujące 23:12). Końcówka tej partii to prawdziwa deklasacja i pokaz pięknej siatkówki. Zwycięstwo w tym secie wyprowadziło Czarnych na prowadzenie 2:1 w całym meczu.
Czwarty set dostarczył kibicom najwięcej nerwów. Drużyna z Końskich nie złożyła broni, szybko obejmując prowadzenie 2:1, by później odskoczyć na 10:7 i 14:11. Goście wiedzieli, że porażka w tej partii kończy dla nich cały mecz. Wyraźnie podrażnieni i zmotywowani Czarni rzucili się do odrabiania strat, doprowadzając do remisu. Obie strony grały z pełnym ryzykiem. Kiedy po kilku pomyłkach goście znów odskoczyli na 17:20, trener Marcin Golonka zdecydował się na zmianę, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Połańczanie zredukowali stratę do zaledwie jednego punktu, a emocje sięgnęły zenitu. W dramatycznej końcówce żółto-czarni zagrali fenomenalnie. Nie tylko zremisowali, ale po wspaniałej serii wygrali seta 25:23, a cały mecz 3:1! Brązowy medal stał się faktem!

Droga przez kontuzje do zasłużonego sukcesu
Zakończony medalem sezon był dla MKS Czarni Połaniec prawdziwym testem charakteru. Runda zasadnicza, którą nasza drużyna zakończyła na wysokim, 3. miejscu (z dorobkiem 27 punktów, notując 9 zwycięstw i 5 porażek), udowodniła, że drzemie w nas ogromny potencjał.
Grupę pretendentów do tytułu zdominował Hetman Włoszczowa, jednak to my zyskaliśmy miano nieformalnych „królów tie-breaków”. Wiele spotkań w pierwszej fazie sezonu Czarni kończyli w pięciu setach (m.in. wygrane z Aluron CMC Wybicki Kielce czy odwrócenie losów meczu z 0:2 przeciwko Procarte Sport CK Kielce na 3:2), co dowiodło ich znakomitego przygotowania fizycznego i mentalnego.
Sezon niestety nie oszczędzał nam trudności. Zespół borykał się z ogromną plagą kontuzji. W wielu momentach brakowało nawet czterech podstawowych zawodników, a pozostali musieli grać na 50% swoich możliwości, zmagając się z urazami pleców, kolan czy skręceniami stawów skokowych.
Mimo tych przeciwności dotarliśmy do upragnionej fazy play-off. Niestety, półfinałowe starcia z drużyną Procarte Sport CK Kielce okazały się dla nas bolesne. Po porażce na wyjeździe 2:3 i przegranej na własnym parkiecie 1:3 musieliśmy odłożyć marzenia o złocie na kolejny rok. Drużyna szybko jednak pozbierała się po tym ciosie i udowodniła swoją wartość w walce o najniższy stopień podium. Rywalizacja o brąz z Fair Play Końskie zakończyła się naszym podwójnym triumfem. Najpierw cennym wyjazdowym zwycięstwem 3:1 po istnym dreszczowcu, a teraz pięknym zwieńczeniem dzieła we własnej hali.
Triumfatorem tegorocznej edycji Świętokrzyskiej I Ligi w piłce siatkowej został zespół Hetmana Włoszczowa, który dzisiaj, dosłownie przed kilkoma minutami, wygrał drugi, niezwykle zacięty mecz z drużyną Procarte 3:2 (tie-break na przewagi 17:15). W pierwszym starciu ekipa z Włoszczowy zwyciężyła na wyjeździe 3:1. To w pełni zasłużony złoty medal. Gratulacje należą się również wicemistrzom – drużynie Procarte Sport CK Kielce.
Brązowy medal okupiony był wylanym potem i ciężką walką. Drużyna z Połańca po raz kolejny udowodniła, że na stałe zadomowiła się w czołówce świętokrzyskiej siatkówki. Wielkie brawa dla trenera Marcina Golonki, zawodników oraz kibiców, którzy zawsze stanowili dodatkowego zawodnika na boisku!
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Twój czas spędzony na Portalu jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.






