Wydarzenie przyciągnęło na trybuny nie tylko tłumy entuzjastów mocnych uderzeń, ale również licznych przedstawicieli struktur sportowych i władz samorządowych. Samorząd województwa świętokrzyskiego reprezentował wicerzewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Strzała oraz członek zarządu Anita Koniusz. W zmaganiach uczestniczyli także przedstawiciele powiatu staszowskiego, w tym burmistrzowie, wójtowie, radni powiatowi oraz radni miasta i gminy Połaniec, a w roli gospodarza wieczoru wystąpił Jacek Benedykt Nowak, burmistrz miasta i gminy Połaniec.
Zanim jednak do ringu wkroczyli główni bohaterowie wieczoru, zgromadzeni kibice mieli okazję obejrzeć dodatkowe, niezwykle emocjonujące starcie młodych pięściarskich nadziei. W towarzyskim pojedynku przedwstępnym zaprezentował się 14-letni Olaf Tomasik, mieszkaniec gminy Połaniec, który na co dzień reprezentuje barwy klubu Iryda Mielec. Młody zawodnik skrzyżował rękawice z wymagającym rywalem, Bartłomiejem Szyszką z klubu bokserskiego Stal Rzeszów. Od samego początku publiczność zobaczyła dynamiczny, twardy i niezwykle czysty boks. Obaj pięściarze pokazali świetną technikę oraz ogromne serce do walki, a po bardzo wyrównanym i widowiskowym pojedynku starcie zakończyło się sprawiedliwym remisem, idealnie podgrzewając atmosferę na trybunach.
Główne emocje meczowe rozpoczęły się od kategorii 55 kg, która przyniosła pierwsze punkty dla kieleckich kibiców. Maksym Zymenko po twardej i technicznej walce odprawił Kacpra Słomkę, dając kieleckiej ekipie upragnione, psychologiczne prowadzenie. Odpowiedź Concordii była jednak natychmiastowa i niezwykle bolesna. W wadze 60 kg oglądaliśmy prawdziwy thriller, w którym Kacper Frymus umiejętnie boksował na dojściu, skutecznie odpowiadając na agresywny styl Łukasza Dudzińskiego. O losach pojedynku przesądziło jednak szaleńcze tempo narzucone przez pięściarza z Knurowa w trzecim starciu. Nieustanna presja i seria mocnych wymian doprowadziły do przerwania walki przed czasem, co dało gościom techniczny nokaut i remis w całym meczu.
Kluczowa dla losów tego hitowego spotkania okazała się środkowa faza gali, w której zawodnicy WKB Rushh Kielce przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami. Serię zwycięstw rozpoczął Kiryl Miksiuk w kategorii 65 kg. Mimo bolesnego rozcięcia łuku brwiowego w drugiej rundzie, reprezentant gospodarzy pozostał niezwykle aktywny, nie ustępował rywalowi w wymianach i dzięki niesamowitej precyzji oraz konsekwencji wypunktował Alana Miśka w walce o fotel lidera tabeli. Chwilę później w wadze 70 kg Mateusz Polski zaprezentował boks w stylu zawodowym, cierpliwie budując akcje i mocniej bijąc od Daniela Basika. Choć zawodnik Concordii pokazał ogromną ambicję, sędziowie po zaciętym boju niejednogłośnie wskazali na Polskiego.
Kolejne minuty to już prawdziwy popis kieleckiego zespołu. W kategorii 75 kg Mateusz Wojtasiński dał koncert jednego aktora, imponując szybkością, zwrotnością oraz chirurgiczną wręcz celnością uderzeń, co przełożyło się na bezdyskusyjne zwycięstwo 3:0 nad Vladimirem Nazimco. Dominację gospodarzy przypieczętował Michał Pierzchała w wadze 80 kg. Kielczanin od pierwszego gongu bezlitośnie obijał korpus Vitaliia Pavlenco, wykazując się żelazną dyscypliną taktyczną, która nie dała rywalowi żadnych szans na odwrócenie losów tego pojedynku.
Kiedy wydawało się, że Rushh zmierza po pogrom, w kategorii 85 kg doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Młody Igor Rondoś boksował niezwykle dojrzale i wyprzedzał ruchy Mateusza Wodzińskiego. W ferworze zażartych wymian sędzia ringowy podjął jednak trudną decyzję o dyskwalifikacji zawodnika z Kielc, co automatycznie zasiliło konto gości cennymi punktami. Nadzieje Knurowa na odwrócenie losów meczu błyskawicznie rozwiał jednak debiutujący w barwach WKB Rushh Dominik Kaleta. W starciu wagi 90 kg od początku potężnie punktował Miłosza Stachiewicza, a sędzia widząc totalną bezradność reprezentanta gości, słusznie przerwał pojedynek w drugiej rundzie, pieczętując tym samym końcowy triumf kieleckiego klubu.
W ostatnim akordzie tego pasjonującego wieczoru, w wadze superciężkiej powyżej 90 kg, kibice zobaczyli starcie tytanów. Paweł Wierzbicki i Oskar Kopera postawili na potężną siłę ciosu i twardą defensywę. W tej wymianie ognia skuteczniejszy okazał się reprezentant Concordii, który kontrolował przebieg walki i jednogłośną decyzją sędziów uratował honor gości na zakończenie meczu. Ostateczny wynik 12:6 sprawia, że WKB Rushh Kielce umacnia się na fotelu lidera Polskiej Ligi Boksu, a hala „Olimpia” w Zrębinie po raz kolejny okazała się niezwykle szczęśliwa i gościnna dla wicemistrzów Polski, którzy przed własną, świętokrzyską publicznością potrafią wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.
Kielczanie zakończyli pierwszą rundę efektownym zwycięstwem i z kompletem 14 punktów (bilans spotkań 7-0) o cztery oczka wyprzedzają Concordię. W sobotni wieczór w meczu, którego stawką była pierwsza pozycja w tabeli, podopieczni WKB Rushh wysłali jasny sygnał całej bokserskiej Polsce, że w drodze po mistrzostwo nie zamierzają brać jeńców. Bezbłędna seria siedmiu wygranych z rzędu stawia lidera w komfortowej sytuacji przed rundą rewanżową. Choć rywale z Knurowa postawili twarde warunki, zrębiński ring okazał się bezwzględny dla ich planów detronizacji lidera.
Wyniki 7. kolejki – Rushh Kielce pokonał Concordię:
- 55 kg: Maksym Zymenko – Kacper Słomka (2:0)
- 60 kg: Kacper Frymus – Łukasz Dudziński (2:2)
- 65 kg: Kiryl Miksiuk – Alan Misiek (4:2)
- 70 kg: Mateusz Polski – Daniel Basik (6:2)
- 75 kg: Mateusz Wojtasiński – Vladimir Nazimco (8:2)
- 80 kg: Michał Pierzchała – Vitalii Pavlenco (10:2)
- 85 kg: Igor Rondoś – Mateusz Wodziński (10:4)
- 90 kg: Dominik Kaleta – Miłosz Stachiewicz (12:4)
- +90 kg: Paweł Wierzbicki – Oskar Kopera (12:6)
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






