To znakomity wynik i bezpośrednie poprawienie dotychczasowego życiowego osiągnięcia sprzed zaledwie dwóch miesięcy. W lipcu, podczas 7. edycji Backyard Ultra Polska w Jabłonnie, Zbigniew Baran przebiegł 25 okrążeń (167,65 km). Start w Dąbrowie Górniczej potwierdził jego niesamowitą dyspozycję, niesłabnącą motywację oraz stale rosnącą formę.
Formuła Backyard Ultra, organizowana w Dąbrowie Górniczej przez Stowarzyszenie „W pogoni za duchem”, słynie z wyjątkowej surowości i rygorystycznych zasad. Zasada jest prosta, ale niezwykle wymagająca: zawodnicy co pełną godzinę stają na starcie pętli o długości 6,706 km. Bieg trwa bez przerwy – w dzień i w nocy – a o pozostaniu w rywalizacji decyduje zmieszczenie się w 60-minutowym limicie czasu oraz gotowość do podjęcia kolejnego wyzwania. Zgodnie z zasadami formatu – zwycięzca może być tylko jeden, a rywalizacja kończy się dopiero wtedy, gdy na trasie pozostanie ostatni biegacz.
W tegorocznej edycji BUZ na starcie stanęło aż 141 zawodników. W tym formacie nie liczy się wyłącznie przygotowanie fizyczne, ale przede wszystkim żelazna dyscyplina, stały rytm i odporność psychiczna. To wyścig z własnym zmęczeniem, brakiem snu oraz nieubłaganie uciekającym zegarem.
Konsekwencja i powtarzalność na najwyższym poziomie
Start nad Pogorią III wyciągnął z uczestników maksimum możliwości. Reprezentant gminy Połaniec zaprezentował niezwykłą dojrzałość taktyczną, powtarzając starty pętla po pętli przez 27 pełnych godzin. Pokonanie ponad 181 kilometrów w tak morderczym cyklu to dowód nie tylko na świetnie przepracowany okres treningowy, ale także umiejętność zarządzania siłami w ekstremalnych warunkach. O skali morderczego tempa świadczy fakt, że gdy Zbigniew Baran kończył swój bieg, ze 141-osobowej stawki na trasie pozostawało już zaledwie 8 zawodników.
Start w Dąbrowie Górniczej stał się już dla Zbigniewa Barana tradycją, w której za każdym razem przesuwa granice swoich możliwości. Po biegu zawodnik podsumował swój występ i zadeklarował powrót na trasę w kolejnym roku:
– Są miejsca i zawody, do których chce się wracać. Takim jest bez wątpienia BUZ. Trzecia edycja i mój trzeci start – za każdym razem poprawiam swój wynik: 16, 24, a teraz 27 pętli. Może daleko mi do najlepszych w tej formule biegu, ale na pewno za rok tu wrócę i powalczę o jeszcze lepszy wynik… Podziękowania dla Marleny z mężem i dziećmi oraz Kasi i Pawła za pomoc – bez Was byłoby mi ciężko wybiegać życiówkę. Dziękuję także organizatorom za świetną atmosferę, doping i opiekę w czasie zawodów. Podziękowania również dla firmy Enrem za pomoc logistyczną – przekazał Zbigniew Baran.
Nowy rekord życiowy oraz przetrwanie na trasie wśród nielicznego grona najwytrwalszych biegaczy to kolejny ważny krok w jego sportowej karierze. Gratulujemy znakomitego wyniku i życzymy szybkiej regeneracji przed kolejnymi wyzwaniami na trasach ultramaratonów!



Materiał powiązany:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: ✉️ redakcja@polaniec.com.pl






